NAJNOWSZE INFORMACJE: "Szkieletor" przy rondzie Mogilskim jeszcze długo może nie wypięknieć
2010-12-08
Niedokończony wieżowiec przy rondzie Mogilskim, potocznie nazywany "szkieletorem", może jeszcze długo straszyć swym wyglądem. O tym, czy będzie można go odmienić i zaadaptować na obiekt biurowo-hotelowo-apartamentowy zadecyduje sąd.
Inwestorzy (większościowym jest firma Verity Development związana z funduszem arabskim, a mniejszościowym firma GD&K) nie mogą na razie zająć się dokończeniem wieżowca, ponieważ ekolodzy konsekwentnie zaskarżają decyzję o warunkach zabudowy, jaką miasto wydało dla przedsięwzięcia. Gmina obarcza natomiast inwestorów winą za to, że nic nie robią i od trzech lat nalicza kary. Do tej pory miasto naliczyło ok. 17 mln zł dodatkowej opłaty. W pierwszym roku wynosiła 2,9 mln zł, a więc 10 proc. wartości nieruchomości i z każdym kolejnym rokiem jest zwiększana o 10 proc. Inwestorzy odwołali się od decyzji związanej z naliczaniem kar do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.
Inwestorzy tłumaczą, że wcześniej nie mogli rozpocząć inwestycji w terminie, bowiem długo trwały procedury związane z wydaniem opinii co do wyboru odpowiedniej wysokości i koncepcji wieżowca przez Miejską Komisję Urbanistyczno-Architektoniczną. Od dawna przekonują również, że chcą dokończyć inwestycję, ale teraz nie ma takiej możliwości, ponieważ nie ma dokumentów niezbędnych do tego, aby rozpocząć budowę. Miasto co prawda wydało inwestorom "wuzetkę", która jest potrzebna do starania się o pozwolenie na budowę, ale została ona zaskarżona przez ekologów, którzy są przeciwnikami podwyższania budynku. Uważają, że podwyższenie wieżowca o 10 m do 102,5 m będzie miało negatywny wpływ na panoramę widokową miasta.
|